Dlaczego trzeba testować oprogramowanie przed ostatecznym wdrożeniem?

Data wpisu: 11.06.2019

Produkcja oprogramowania to złożony, żmudny proces, który w dużej mierze jest oparty na metodzie prób i błędów. Gdy przedsiębiorca zgłasza zapotrzebowanie na konkretny produkt, przygotowujemy dokumentację techniczną, która stanowi punkt wyjścia do dalszych prac. Zwykle jest jednak tak, że „papierowe” założenia nie sprawdzają się po przeniesieniu ich na poziom kodu. Aby uniknąć ewentualnych problemów już w trakcie użytkowania oprogramowania, niezbędne jest jego wcześniejsze przetestowanie. Dotyczy to zarówno zaawansowanych systemów ERP i CRM, jak i zwykłej strony www. Dlaczego nie można z tego zrezygnować? Wyjaśniamy to w naszym poradniku.

Błędy są praktycznie pewne

Żadne studio programistycznie nie jest w stanie dać 100% gwarancji, że zaprojektowane od zera oprogramowanie będzie wolne od błędów i idealnie odpowiadające specyfikacji. Choć programowanie jest w pewnym sensie nauką ścisłą, to jednak po drodze może się zdarzyć mnóstwo problemów, które zachwieją pierwotną koncepcją.

Oprogramowanie jest skończone dopiero wtedy, gdy wnikliwe testy wykażą, iż wszystkie funkcjonalności działają należycie, system się nie zawiesza, jest przyjazny użytkownikowi i realizuje cele zgodnie z wytycznymi klienta. Gdyby nie testy, mnóstwo powszechnie znanych dziś programów trafiłoby na śmietnik historii – na czele z systemem operacyjnym Windows.

Dostosowanie oprogramowania do potrzeb i możliwości użytkowników

Testy oprogramowania mają na celu również upewnienie się, że z danego narzędzia będą w stanie spokojnie korzystać osoby niemające umiejętności programistycznych. Wyobraźmy sobie sytuację, w której firma X zamawia oprogramowanie, otrzymuje je, a następnie musi bez przerwy wzywać programistów, by ci objaśnili pracownikom poszczególne funkcje i generalnie obsługę systemu. Strata czasu, pieniędzy i nerwów.

Dlatego w procesie testowania udział biorą nie tylko programiści, ale także osoby wcielające się w rolę docelowych użytkowników. Pozwala to ocenić, czy oprogramowanie jest dostatecznie funkcjonalne i łatwe w obsłudze.

Wczesna naprawa usterki jest tańsza

Nie ma nic gorszego niż naprawianie błędów w oprogramowaniu już po jego wdrożeniu w firmie. Grozi to paraliżem pracy działów korzystających z tego narzędzia. Aby tego uniknąć, wszelkie błędy muszą zostać zlokalizowane jeszcze przed oddaniem oprogramowania. Wówczas usunięcie tzw. bugów jest względnie proste, szybkie i przede wszystkim nie wymaga angażowania w cały proces zasobów klienta.

Nie zapominajmy również, że testowanie oprogramowania pozwala ocenić, które obszary wymagają jeszcze dopracowania. Dzięki temu można uprzedzić klienta, że aplikacja zostanie dostarczona z kilkudniowym opóźnieniem, co jednak ma konkretne uzasadnienie. Klient nie będzie zirytowany, a w dodatku zyska pewność, że po wdrożeniu aplikacja będzie w pełni funkcjonalna i zgodna z dokumentacją. 

Autor wpisu: Soluma Soft, Piotr Mirosławski

Wszystkie działy